Inteligentne komórki CAR-T niszczą w badaniach guza mózgu u dzieci
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco (UCSF) zaprojektowali komórki CAR-T, które pozostają uśpione, dopóki nie dotrą do mózgu. Dopiero tam się aktywują i atakują nowotwór. W badaniach na myszach terapia całkowicie usunęła rozlanego glejaka linii środkowej (DMG), jeden z najgroźniejszych nowotworów wieku dziecięcego.
Dlaczego DMG jest tak trudny do leczenia
Rozlany glejak linii środkowej rozwija się w pniu mózgu, który odpowiada za podstawowe funkcje życiowe, takie jak oddychanie, bicie serca i połykanie. Nowotwór wnika w zdrowe tkanki, więc nie da się go po prostu usunąć operacyjnie. Dzieci zwykle umierają w ciągu roku od rozpoznania.
Terapie CAR-T polegają na tym, że limfocyty T pacjenta wyposaża się w receptory (CAR), które rozpoznają białka na powierzchni komórek nowotworowych i uruchamiają atak. Dotąd nie udało się jednak w ten sposób pokonać nowotworów mózgu.
Jak działa B-SYNC
Zespół opracował terapię o nazwie B-SYNC CAR-T, rozwijając wcześniejszą metodę E-SYNC, stworzoną dla innego guza mózgu, glejaka wielopostaciowego. E-SYNC opierała się na czujniku synNotch, który wykrywał zmutowane białko EGFRvIII. Występuje ono jednak tylko u około 20% pacjentów, a guz może je tracić w trakcie leczenia.
Badacze wybrali więc inny sygnał: brewikan, białko obecne w całym mózgu. Czujnik synNotch uruchamia produkcję CAR tylko po wykryciu brewikanu. Dopiero wtedy komórki szukają w mózgu białek EphA2 i IL13Rα2, które występują na wielu komórkach obu typów guza, w tym DMG.
Wyniki u myszy
Myszom z wszczepionymi ludzkimi komórkami DMG podano komórki B-SYNC dożylnie. Część z nich przeszła do mózgu i zaczęła atakować nowotwór. Poza mózgiem, na przykład we krwi i śledzionie, receptor CAR nie był wytwarzany, zgodnie z założeniem.
Gdy komórki wstrzyknięto bezpośrednio do komór mózgu, guzy zniknęły u wszystkich myszy w dwóch modelach ludzkiego DMG. Konwencjonalne komórki CAR-T znów nie poradziły sobie z nowotworem. Prawie siedem tygodni później myszom podano drugą porcję komórek DMG, a wszystkie zwierzęta leczone B-SYNC odrzuciły nowe guzy.
Naukowcy podejrzewają, że kontrola nad miejscem aktywacji chroni komórki przed „wyczerpaniem” zanim dotrą do nowotworu. Nie wiedzą jednak dokładnie, dlaczego terapia działa lepiej. Jak powiedział Senthilnath Lakshmanachetty z UCSF: „są nadal aktywne po ponad 70 dniach i nadal w pełni funkcjonalne”.
Co dalej i co to oznacza dla Polski
Zespół przygotowuje badanie kliniczne w UCSF Health, które może ruszyć już w kwietniu 2027 roku. Przetestowane zostanie podawanie dożylne i bezpośrednio do komór mózgu, w różnych kombinacjach. W drugim wariancie pacjentowi wszczepia się zastawkę połączoną ze zbiornikiem pod skórą głowy, co pozwala powtarzać dawki.
Na razie to wyniki przedkliniczne, czyli z badań na myszach, a skuteczność i bezpieczeństwo u ludzi dopiero trzeba sprawdzić. Dla polskich rodzin oznacza to nadzieję na przyszłość, ale nie dostępną terapię. Z artykułu nie wynika, czy badanie obejmie ośrodki poza USA. Ewentualny udział polskich pacjentów zależałby od decyzji organizatorów i procedur rejestracyjnych, a w Unii Europejskiej takie terapie podlegają osobnym zasadom oceny.
Źródło: Medical Xpress – „Smarter CAR-T cells could beat a deadly pediatric brain cancer”



